W dniu 29 kwietnia 2026 ponownie zwiedziliśmy perełkę wśród śląskich dzielnic – Nikiszowiec. Klimat porannego spaceru z promykami słońca zalewającymi nikiszowiecki rynek był przeuroczy.
Malownicza ulica Św. Anny, najczęściej fotografowana bohaterka wielu śląskich filmów, charakterystyczne familoki z oknami, których framugi pomalowano czerwoną farbą, ciekawe antryje prowadzące do podwórza będące centrum życia sąsiedzkiego, piekarnioki i chlewiki – to wszystko tworzy niezapomniane wspomnienia przekazywane z pokolenia na pokolenie…
Oczekując na wejście do muzeum, poszłyśmy do kultowej nikiszowieckiej cukierni, w której spośród wszystkich maszkietów, nasz wybór padł na kreple.
W Muzeum Historii Katowic, gdzie 120 lat temu mieściła się pralnia i magiel dla rodzin robotniczych, zwiedziłyśmy wystawę, „U nos w doma na Nikiszu”. Tradycyjne śląskie pomieszczenie u wielu z nas wzbudziło miłe wspomnienia z domów naszych śląskich om… Tradycyjny byfyj, nudel kule, i gardiny …
Wisienką na torcie okazały się warsztaty „Ślonsko godka”. Rozpoznawanie polskich i śląskich zwrotów oraz czytanie śląskich opowiadań – to tylko niektóre z aktywności, które zorganizowali dla nas pracownicy muzeum.
Wycieczka została sfinansowana ze środków unijnych „Sprawiedliwa Transformacja”.
Organizatorka: Pani Justyna Mazurek




